czwartek, 23 października 2025

KSIĄŻKA VS FILM - RUTH WARE "KOBIETA Z KABINY DZIESIĄTEJ"


        Ruth Ware jest jedną z moich ulubionych pisarek. Jej książki już wielokrotnie opisywałam na swoim blogu. Moimi ulubionymi są "Pod kluczem" i "W ciemnym, mrocznym lesie". Dlatego też bardzo ucieszyła mnie informacja, że na Netflixie pojawi się ekranizacja jednej z jej powieści, a mianowicie "Kobieta z kabiny dziesiątej" (ja akurat mam wersję "Dziewczyna z kabiny nr 10"). Może nie jest to moja ulubiona książka, ale jednak byłam bardzo ciekawa filmu na jej podstawie. Stąd też postanowiłam, że rozpocznę cykl właśnie porównań książek z filmami. Chociaż już wcześniej robiłam właśnie takie analizy, to jednak chciałabym, żeby nabrały bardziej formalnego kształtu. 
                Lo Blacklock ma wielką szansę na zwrot w swojej karierze dziennikarki - ma zdać relację z rejsu luksusowym statkiem miliardera. Jest to dla niej nie tylko możliwość awansu, ale też ucieczka od traumatycznych wydarzeń w jej życiu. Niestety nie wszystko idzie po jej myśli - pewnego wieczoru wydaje jej się, że kobieta z sąsiedniej kabiny zostaje wyrzucona za burtę. Jednak nikt jej nie wierzy - personel zaprzecza jakoby ktoś zajmował kabinę obok Lo, a goście uważają ją za histeryczkę. Kobieta jednak nie zamierza się poddać - w końcu na pokładzie ekskluzywnego statku znajduje się morderca i ktoś może zostać jego kolejną ofiarą. Lo obawia się, że to może być właśnie ona. Czy uda jej się ocalić życie?


             Muszę na początku przyznać, że chociaż książka mi się podobała to uważam, że nie jest pozbawiona wad. Zacznę jednak od zalet. Historia jest bardzo ciekawa i wciągająca. Mamy tutaj dziennikarkę, która przeżyła traumę, kiedy obcy mężczyzna włamał się do jej domu. Bardzo odbiło się to na jej psychice i nie umie sobie z tym poradzić. Na szczęście trafia jej się idealny sposób na ucieczkę od codzienności - rejs luksusowym jachtem. Kiedy już myśli, że uda jej się zapomnieć, staje się coś strasznego - widzi jak kobieta została wyrzucona za burtę. Jednak najgorsze przed nią - nikt jej nie wierzy. Nikt nie rozpoznaje kobiety, którą opisuje, a kabina w której rzekomo przebywała ofiara, nie była zamieszkana. Lo na początku wierzy w siebie i chce dociec prawdy, ale z czasem sama zaczyna wątpić w swoje zmysły. Czyżby trauma tak mocno odcisnęła na niej piętno? Myślę, że jest to bardzo interesujący motyw. Zakończenie też uważam za satysfakcjonujące. 
            Druga rzecz w tej książce, która bardzo mi się podobała to klimat. Uwielbiam thrillery, których akcja dzieje się w ograniczonych przestrzeniach - daje to poczucie uwięzienia, lęku oraz desperacji. Tutaj naprawdę ciekawie to wygląda - nie mamy do czynienia z łajbą, która musi walczyć ze wzburzonym oceanem. "Aurora Borealis" to luksusowy jacht miliardera, pełny najnowocześniejszego sprzętu i wykfalifikowanej obsługi. Co więc może się stać? Jednak najczęściej to nie natura jest naszym największym wrogiem, ale drugi człowiek. 
                Postacie, choć może trochę sztampowe, są ciekawie rozrysowane. Mamy tutaj m.in. milionera, właściciela statku. Czy doszedł do ogromnych pieniędzy ciężką pracą, czy dla nich ożenił się z kobietą, której nie darzy uczuciem? Czy jest może szczery i uczciwy na jakiego wygląda? A jego żona - czy jest kochającą partnerką, złamaną ciężką chorobą? Czy jednak coś ukrywa? Do tego bogaty biznesmen, dziennikarka idąca po trupach do celu, znany fotograf zdradzany przez żonę, były chłopak Lo, który nadal darzy ją uczuciem oraz szef ochrony, który ma kobietę za wariatkę. Uważam, że jest to dosyć interesujące towarzystwo. 


            Myślę, że mój mały problem z tą książką tkwi w samej głównej bohaterce - często mnie irytowała. Po pierwsze niby jest kobietą, która chce zrobić świetną karierę, ale moim zdaniem w ogóle się do tego nie nadaje. Zamiast robić wywiady i ciekawie opisywać poznane osoby, ona woli się upijać. Ja wiem, że przeżyła traumę, ale ja tam w niej w ogóle nie widzę talentu dziennikarskiego. Po drugie, kiedy już dochodzi do rzekomego morderstwa, Lo zamiast wziąć się do roboty i przeprowadzić poważne, dziennikarskie śledztwo, miota się jak ryba na haczyku, robi awantury i ma do wszystkich pretensje. Nie dziwię się tym ludziom, że wzięli ją za histeryczkę, wiecznie upojoną alkoholem. Oprócz tego uważam, że fabuła jest trochę za bardzo rozwlekła. Przez większą część książki Lo lata po pokładzie i szuka tajemniczej dziewczyny. Trochę brakowało mi jakiejś dynamiki.
           Jednak mimo tego wszystkiego książka mi się podobała. Przedstawia ciekawą historię i ma świetny klimat. Jak jednak sprawa wygląda jeśli chodzi o film?


        Niestety jeśli o niego chodzi, to mam mieszane uczucia. Ogólny zarys fabuły się zgadza - dziennikarka Lo Blacklock (Keira Knightley) zostaje zaproszona na luksusowy jacht miliardera (Guy Pearce), a tam jest świadkiem morderstwa. Jednak oczywiście nikt jej nie wierzy. Dlatego też kobieta postanawia wziąć sprawy we własne ręce. I to jest ok, ale - dużo rzeczy pozmieniano, co mnie osobiście się nie podoba. Po pierwsze główna bohaterka - przerobiono ją na typowo "netflixową" modłę. Tutaj jest odnoszącą sukcesy, znaną dziennikarką, silną i niezależną kobietą. W książce była nieporadną dziennikarką na niższym stanowisku, a zlecenie dostała tylko dlatego, że jej szefowa była w ciąży. Również trauma, którą Lo przeżyła tutaj jest innego rodzaju. Inne są również motywacje pozostałych postaci, a szefa ochrony, raczej nieprzyjemnego typa, znów zamieniono na silną i niezależną kobietę. Ta narracja naprawdę zaczyna mnie nudzić. W każdym filmie jest jedno i to samo. Zmieniono również zakończenie - pozostawiono jego ogólne zarysy. Ja rozumiem, że adaptacja nigdy nie będzie taka jak oryginał, ponieważ książkę trzeba dostosować do warunków filmowych, ale tutaj to jest moim zdaniem przesada. Poza tym czegoś mi tutaj zabrakło - jakiejś dynamiki, dreszczyku emocji, tajemnicy. Miałam wrażenie, że ten film jest jakiś suchy. Może nie jest bardzo zły, ale szału nie ma. W tym wypadku książka zdecydowanie wypada lepiej. Jednak polecam samemu się przekonać.   







        Bibliografia:
  1. R.Ware, Dziewczyna z kabiny nr 10, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2018, nowszą wersję możecie kupić np. tu: https://www.empik.com/kobieta-z-kabiny-dziesiatej-ware-ruth,p1405980832,ksiazka-p , tu: https://www.swiatksiazki.pl/kobieta-z-kabiny-dziesiatej-7039144-ksiazka.html , lub tu: https://bonito.pl/produkt/kobieta-z-kabiny-dziesiatej
  2. YouTube.com
  3. Netflix.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz