środa, 25 lutego 2026

CHARLIE DONLEA "ZGADUJ DALEJ"

 

     Charlie Donlea, obok Rileya Sagera i Ruth Ware, jest moim ulubionym pisarzem thrillerów. Dlatego też z wielką chęcią sięgam po każdą jego kolejną książkę, a właśnie miała miejsce premiera najnowszej, czyli "Zgaduj dalej". Jest to thriller psychologiczny, w którym splata się ze sobą wiele wątków. 
         Byłego detektywa Ethana Halla, odwiedza kolega, który prosi go o przysługę. Dziesięć lat temu zaginęła siedemnastoletnia Callie Jones i do tej pory jej sprawa nie została rozwiązana. Jej ojciec, obecny gubernator, chce wznowienia śledztwa, a Ethan w czasie swojej pracy w policji miał stuprocentową skuteczność. Były detektyw na początku nie chce wziąć tej sprawy, ponieważ sam zmaga się z traumą. Jednak wkrótce będzie musiał zmienić zdanie - okazuje się, że jego własne problemy mogą mieć z tą sprawą coś wspólnego. Dodatkowo przyjaciółka Callie otrzymuje wiadomość, w której ktoś anonimowy przyznaje się do zabicia nastolatki. Ethan nie wie jeszcze, że będzie musiał stanąć twarzą w twarz z własnymi demonami i będzie to śmiertelnie niebezpieczna gra. 


    Głównym bohaterem powieści jest były detektyw, a obecnie lekarz na oddziale ratunkowym Ethan Hall. Jego praca w wydziale do spraw nieletnich spowodowała pogłębiającą się depresję, dlatego też mężczyzna postanowił zrobić coś ze swoim życiem, zanim będzie za późno. Dodatkowo nasz bohater zmaga się z traumą - jego ojciec, też policjant, został zabity przez Francisa Bernarda, człowieka podejrzanego o bycie seryjnym zabójcą. Od tej pory Ethan robi wszystko, aby nie wyszedł on na wolność. Jakby tego było mało, Maddie - dziewczyna Ethana, jest niedoszłą ofiarą Bernarda. Jak więc widać, chłop nie ma w życiu łatwo. Uważam, że Ethan jest ciekawą postacią - z jednej strony wydaje się być typowym detektywem z traumami, jakich wielu widzimy w tego typu powieściach. Jednak z drugiej strony nie popada w nałogi i sięga dna jak większość z nich. W wieku 36 lat kończy studia medyczne, aby dalej pomagać ludziom. Dla swojej dziewczyny jest wielkim wsparciem - Maddie do tej pory boryka się z wieloma śladami po ataku, zarówno fizycznymi, jak i psychicznymi. Oprócz tego zawsze zeznaje na komisji do zwolnień warunkowych, aby morderca nigdy nie wyszedł na wolność, a każdy kontakt z nim bardzo wiele go kosztuje. Ethan wydaje się być naprawdę dobrym człowiekiem i rzetelnym detektywem. Jest postacią, którą się lubi i której się kibicuje. 


       Jego adwersarzem jest oczywiście seryjny morderca Francis Bernard. I znów mamy tutaj ciekawy zabieg - z jednej strony typowy psychopata - sprytny, pewny siebie, manipulujący otoczeniem. Z drugiej w pewnym stopniu poniżający się i wcale nie taki mądry, za jakiego chce uchodzić. Lubię tematykę seryjnych morderców w powieściach, chociaż bardziej wolę morderców z konkretnymi motywami. Jednak w tej książce ten wątek naprawdę przypadł mi do gustu. Poza tym powieść porusza jeden z tematów, o których już pisałam, czyli hybristofilię, a jest to coś, co bardzo mnie interesuje. Dla przypomnienia - jest to jest to zaburzenie, w którym preferowanym obiektem pożądania jest osoba, która popełniła przestępstwo, często to najpoważniejsze jak morderstwo. Tutaj właśnie jest motyw kobiety, która jest w stanie zrobić wszystko dla tak niebezpiecznego mężczyzny, jakim jest Francis Bernard. Zawsze mnie to zdumiewa, jak to w ogóle jest możliwe. Jak tym kobietom nie przeszkadza, że ten człowiek popełnił najgorsze czyny, a wręcz przeciwnie jeszcze bardziej je to nakręca. Uważam, ze jest to fascynujący temat. 


        Intryga też jest bardzo ciekawa - zaginięcie sprzed lat, do tej pory nierozwiązane. Callie Jones, z jednej strony typowa nastolatka - dobra uczennica, gwiazda szkolnej siatkówki, popularna, piękna blondynka. Z drugiej nieszczęśliwa dziewczyna z rozbitego domu, skrywająca sekrety. Czyli znowu nic nie jest takie, na jakie wygląda. Ethan zagłębiając się w sprawę, natrafia na pewną tajemnicę, którą skrywała dziewczyna, a która prawdopodobnie przyczyniła się do jej zaginięcia. Jako, że narracja prowadzona jest w czasach współczesnych oraz w przeszłości, kiedy Callie zaginęła, te dwa światy przeplatają się ze sobą, co tylko zwiększa ciekawość. Akcja na początku rozwija się powoli, by pod koniec lecieć w zawrotnym tempie. Jako, że przeczytałam mnóstwo thrillerów, w tym wszystkie książki Charliego Donlea, domyśliłam się mniej więcej o co tutaj chodzi. Jednak był jeden aspekt zakończenia, którego się nie spodziewałam, a który bardzo mnie zaskoczył. I wygląda na to, że może być kontynuacja. Dlatego też mimo, że nie tak bardzo trudno domyślić się rozwiązania, to uważam zakończenie za satysfakcjonujące. 
        "Zgaduj dalej" to ciekawa i wciągająca pozycja. Chociaż nie przebija mojej ulubionej książki Charliego Donlea, czyli "Domu samobójców", to naprawdę mi się podobała. Ma ciekawe, tylko pozornie szablonowe postacie, intrygującą fabułę, fajny klimat i satysfakcjonujące zakończenie, które daje szansę na ciąg dalszy, po który z wielką chęcią sięgnę. Charlie Donlea jak zawsze spisał się na medal. Uważam, że jego książki są naprawdę świetne, a ta tylko to potwierdza. Serdecznie polecam. 





            Bibliografia:
  1. C.Donlea, Zgaduj dalej, Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Poznań 2026, można kupić np. tu: https://www.empik.com/zgaduj-dalej-donlea-charlie,p1695893461,ksiazka-p , tu: https://bonito.pl/produkt/zgaduj-dalej lub tu: https://www.swiatksiazki.pl/zgaduj-dalej-7554423-ksiazka.html
  2. Wikipedia.pl
           

czwartek, 19 lutego 2026

RUTH WARE "KOBIETA Z POKOJU JEDENASTEGO"

 

            "Kobieta z kabiny dziesiątej" powraca. Tylko, że teraz znajduje się w pokoju nr 11. Właśnie miała miejsce premiera książki Ruth Ware pt. "Kobieta z pokoju jedenastego". Jest to kontynuacja przygód dziennikarki Lo Blacklock, znanej z wyżej wymienionej książki, niedawno zekranizowanej prze Netflix. W jakie kłopoty tym razem wpakuje się główna bohaterka?
          Dziesięć lat po wydarzeniach na pokładzie statku Aurora dziennikarka Lo Blacklock dalej nie może poradzić sobie ze swoją traumą. Mimo, że kobieta została żoną i matką, nadal boryka się z problemami. Szansą na wyjście z dołka jest zaproszenie do luksusowego hotelu miliardera Marcusa Leidmanna. Dzięki temu jej kariera może odżyć, a jej samej wrócić pewność siebie. Niestety na miejscu okazuje się, że przeszłość naprawdę rzuca długie cienie i Lo spotyka kogoś, kogo miała nadzieję już nigdy nie zobaczyć. Wkrótce zostaje wplątana w niebezpieczną grę i musi zdecydować komu naprawdę może zaufać. 
         "Kobieta z pokoju jedenastego" to druga część perypetii dziennikarki, która odkrywa w sobie żyłkę do śledztw kryminalnych. Dla przypomnienia - dziesięć lat wcześniej Lo została zaproszona na event na statku "Aurora Borealis". Tam widzi jak ktoś wyrzuca za burtę kobietę. Jednak nikt jej nie wierzy, ponieważ nikogo z pasażerów nie brakuje. Lo jednak w kabinie nr 10 widziała kogoś, kogo nikt inny nie widział. Lo jest pewna, że nie zwariowała i rozpoczyna śledztwo, które zaprowadza ją na bardzo niebezpieczną ścieżkę. 


        Teraz dziesięć lat później wiele się zmieniło. Lo osiągnęła sukces - jej książka stała się bestsellerem, wyszła za mąż za człowieka, który ją kocha i wspiera, ma dwóch wspaniałych synów. Mimo tego dalej boryka się z problemami - ostatnio jej kariera wyhamowała, a ją samą dręczą lęki i koszmarne sny. Kiedy dostaje zaproszenie od miliardera Marcusa Leidmanna nie jest przekonana, aby je przyjąć. Jednak za namową męża wyjeżdża do luksusowego hotelu nad Jezioro Genewskie i ma szansę przeprowadzić wywiad życia. Brzmi fantastycznie prawda? Jednak takie jest tylko na początku. Wkrótce spotyka dawnych towarzyszy ze statku "Aurora", co jest bardzo podejrzane. Do Lo ze zdwojoną siłą wracają wszystkie jej lęki. Jednak najgorsze dopiera przed nią - okazuje się, że hotelu jest kobieta, przez którą Lo prawie zginęła. I potrzebuje ona jej pomocy. Przez to wszystko dziennikarka po raz kolejny znajdzie się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. 


      Moją pierwszą myślą na wieść o kontynuacji przygód Lo Blacklock był szczery entuzjazm. Chociaż "Kobieta z kabiny dziesiątej" nie jest moją ulubioną powieścią Ruth Ware, to jednak mi się podobała (film Netflixa już mniej). Intryga w tej powieści może nie jest jakaś powalająca, jednak sam koncept jest ciekawy. A jakie jest moje ogólne wrażenie po przeczytaniu "Kobiety z pokoju jedenastego"? Posłużę się cytatem: "ale to już było...". Książka nie jest zła, czytało mi się dobrze, ale w dużej mierze jest powieleniem poprzedniej. Lo pakuje się w praktycznie takie same kłopoty, przez tą samą kobietę, zachowującą się tak samo. Jednak od początku - najpierw sama Lo. Jest może trochę mniej irytująca, bardziej dojrzała emocjonalnie, ale dalej naiwna i pakująca się przez to w kłopoty. Dostaje "ni z tą ni owąd" zaproszenie od miliardera i myślę, że to powinno się jej wydać podejrzane. Lo zdecydowanie powinna się trzymać z dala od miliarderów. Potem spotyka swoich kumpli ze statku "Aurora", a i tak dalej sobie to racjonalizuje. Najgorsze jednak, że ulega Carrie, kobiecie, która ją naraziła na śmiertelne niebezpieczeństwo i której moim zdaniem nie była nic winna. I której zdecydowanie nie powinna ufać. 


        Do tego mamy bardzo podejrzanego miliardera (znowu), jego syna, który go wielbi, jednak jest przez niego źle traktowany oraz kumpli z poprzedniej części. Tak więc jeśli chodzi o postacie, to jest tak średnio - cały czas mam wrażenie, że to ta sama śpiewka. Poza tym brakowało mi tu tajemnicy - bardzo szybko można zrozumieć kto za tym stoi i dlaczego. Może samo morderstwo zostało dokonane w ciekawy sposób, ale też znów nie jakiś oryginalny. Oprócz tego sama intryga jest dosyć "grubymi nićmi szyta" - szczególnie moment ucieczki Lo i Carrie ze Szwajcarii. Trochę to pachniało tanią sensacją. Mnie osobiście całość wydała się trochę naiwna. Akcja na początku jest raczej powolna, później przyspiesza i nawet mamy parę pościgów. Jest to wciągające, ale aż tak bardzo nie angażuje. Chyba druga część jest w większym stopniu kalką poprzedniej niż powinna.
      Uważam, że książka w ogólnym rozrachunku nie jest zła. Jest to dosyć przyjemny thriller, taki bardziej lekki, niezobowiązujący, nie wymagający wiele od czytelnika. Jak na lżejszą lekturę po całym tygodniu pracy jak najbardziej się nadaje. Jednak myślę, że trzeba przeczytać poprzednią część, zanim sięgnie się po tą książkę, ponieważ jest bardzo wiele do niej nawiązań i po prostu nowy czytelnik może wiele rzeczy nie zrozumieć. Mimo tego wszystkiego o czym wspomniałam powyżej uważam, że warto sięgnąć.


 Jeśli macie ochotę poczytać o poprzedniej części serdecznie zapraszam: http://www.kryminalgrozatajemnica.com.pl/2025/10/ksiazka-vs-film-ruth-ware-kobieta-z.html 


        Bibliografia:
  1. R.Ware, Kobieta z pokoju jedenastego, Czwarta Strona Grupa Wydawnictwa Poznańskiego Sp. z o.o. 2026, można kupić np. tu: https://www.empik.com/kobieta-z-pokoju-jedenastego-ware-ruth,p1692842590,ksiazka-p , tu: https://bonito.pl/produkt/kobieta-z-pokoju-jedenastego , lub tu: https://www.swiatksiazki.pl/kobieta-z-pokoju-jedenastego-7550544-ksiazka.html

piątek, 13 lutego 2026

KRWAWE WALENTYNKI - AGATHA CHRISTIE "MIŁOŚĆ AŻ PO GRÓB"

         

        Myślę, że nie ma lepszego prezentu na Walentynki dla miłośnika kryminałów, niż dobra książka. A jaki może być lepszy kryminał od książek Agathy Christie. Wydawnictwo Dolnośląskie, które przygotowało jubileuszową serię książek Królowej Kryminałów, od czasu do czasu wydaje zbiory różnych jej opowiadań, w zależności od okazji. Tym razem tą okazją są Walentynki i mamy zbiór jedenastu opowiadań związanych z zazwyczaj tragiczną miłością. Jak zwykle wszystkie opowiadania są świetne, a ja chciałam napisać o moich ulubionych. 
       "Król trefl" to opowiadanie pochodzące ze zbioru "Wczesne sprawy Poirota". Kiedy rodzina Oglanderów spędza wieczór przy grze w karty, nagle do ich domu wbiega przerażona dziewczyna krzycząc "Morderstwo!". Kto zamordował słynnego impresario? I jaki związek z tą sprawą ma popularna tancerka? Jest to świetne opowiadanie o tym jak pozory potrafią bardzo mylić. I oczywiście mamy wątek romantyczny w tle, który tak naprawdę jest osią całej sprawy. 


        Ciekawą historię poznajemy w opowiadaniu pt. "Twarz Heleny". Pan Satterthwaite staje się świadkiem konfliktu dwóch mężczyzn, którzy starają się o rękę pewnej kobiety. Mimo pozornego pogodzenia, pan Satterthwaite ma złe przeczucia. To opowiadanie wydaje się idealne na Walentynki - namiętność jest jednym z najczęstszych motywów zbrodni. Chociaż jest to opowiadanie z wątkiem kryminalnym, to jednak tutaj na pierwszy plan wysuwa się pytanie, czy istnieje prawdziwe piękno. Nie bez powodu mamy w tytule Helenę, czyli najpiękniejszą kobietę, przez którą według mitologii greckiej, wybuchła wojna trojańska. "Twarz Heleny" pochodzi ze zbioru "Tajemniczy pan Quin", tak więc ma też trochę niesamowity charakter. Dzięki temu możemy się wczuć w naprawdę fantastyczny klimat. 


           Bohaterami "Impasu pod króla" są Tommy i Tuppence Beresfordowie. Małżeństwo detektywów postanawia wybrać się do niesławnej restauracji Asa Pik, zaintrygowane pewnym ogłoszeniem. Okazuje się, że instynkt ich nie zawiódł - wkrótce dochodzi do morderstwa. Uwielbiam sprawy Tommy'ego i Tuppence, szczególnie te ze zbioru "Śledztwo na cztery ręce", gdzie mamy do czynienia nie tylko ze sprawami typowo kryminalnymi, ale też ze szpiegostwem. Tutaj jednak jest to klasyczne morderstwo oraz zakazany romans w tle. Tak więc ta sprawa jak najbardziej nadaje się do walentynkowego zbioru. Ponadto Beresfordowie też są romantyczną parą, która ma niesamowitą chemię. Potrafią sobie dogryzać, ale rozumieją się bez słów i są sobie bardzo oddani. Poza tym nie da się ich nie lubić. 


         Opowiadanie "Śmiertelna klątwa" pochodzi ze zbioru o tym samym tytule. Tym razem zagadkę rozwiązuje niezrównana panna Marple. Harry i Louise Laxtonowie są młodzi, piękni i zakochani. Właśnie wprowadzają się do domu swoich marzeń. Jednak jest coś, co zakłóca tą sielankę - pewna staruszka, która ich prześladuje. I wkrótce dochodzi do tragedii. Jest to idealny przykład geniuszu Królowej Kryminałów - opowiadanie krótkie, ale bardzo treściwe. I jak zawsze świetnie skonstruowana intryga. Do tego fantastyczny klimat małej angielskiej wsi, która skrywa wiele tajemnic. I opowiadanie oczywiście dotyczy zakochanych. 


       Oczywiście pozostałe opowiadania są również fantastyczne, jak z resztą wszystkie Królowej Kryminałów. Myślę, że takie tematyczne zbiory to naprawdę fajny pomysł. Dzięki temu możemy bardzo dobrze wczuć się w klimat danego wydarzenia, a w tym wypadku są to Walentynki. W książkach Agathy Christie bardzo często mamy wątki romantyczne - w końcu pisała ona również powieści obyczajowe. Często, tak jak to się dzieje w opowiadaniach z wyżej wymienionego zbioru, miłość i związana z nią namiętność bądź zazdrość, są motywem zbrodni. Jednak nie tylko. Mamy także sporą liczbę zakochanych par, które poznały się w niecodziennych okolicznościach, właśnie związanych ze zbrodnią. Dlatego też "Miłość aż po grób" jest wspaniałą pozycją dla fanów Agathy Christie, ale nie tylko. I do tego piękna i elegancka okładka. Naprawdę trudno się nie skusić. 

 

        Bibliografia:

czwartek, 5 lutego 2026

UGOSZCZONE DUCHY

   

        Czy duchy mogą być ugoszczone? Myślę, że jak najbardziej. Przecież najczęściej występują właśnie w starych domiszczach, zamkach i rezydencjach, stając się z czasem ich integralną częścią. Każdy stary szanujący się pałac powinien mieć swojego ducha. Tak właśnie uważali autorzy opowiadań w najnowszym zbiorze Wydawnictwa Zysk i S-ka "Ugoszczone duchy". Jest to kolejna odsłona tej serii. Mamy tutaj 24 opowiadania klasycznych autorów, tak więc jest w czym wybierać. 
          Jak się okazuje duchy można ugościć nie tylko w domu - często nawiedzają klasztorne mury. O tym właśnie traktują opowiadania Rogera Patera. Głównym bohaterem jest ojciec Philip, który trzeba przyznać, przeżywa fascynujące przygody. Najbardziej podobało mi się opowiadanie "A Porta Inferi". Kiedy ojciec Philip odwiedza pewien zakład dla umysłowo chorych, jest pewny że dobrze zna jednego z pacjentów. Ten jednak twierdzi, że nigdy go nie widział na oczy. Do tego jest opryskliwy i zupełnie nie zachowuje się jak jego dobry znajomy. Wydawałoby się, że w takim miejscu to nic dziwnego - jednak wkrótce okazuje się, że sprawa jest bardziej skomplikowana. To opowiadanie jest swojego rodzaju przestrogą, żeby nie zostawiać drzwi otwartych - nigdy nie wiadomo kto lub co przez nie przejdzie. Opętanie często nie jest typowo demoniczne, jednak to nie oznacza, że jest mniej groźne. Jedno jest pewne - księża częściej powinni odwiedzać szpitale psychiatryczne. 


    Zaciekawiło mnie też opowiadanie Sabine Baring-Gould pt. "Mustafa". Dla odwiedzających Hotel do l'Europe w Luksorze młodzieniec imieniem Mustafa jest bardzo przydatnym pracownikiem. Na co dzień jest też pogodnym człowiekiem, który wkrótce ma zamiar się ożenić. Jednak pewne okoliczności sprawiają, że postanawia popełnić samobójstwo. Ta historia to klasyczna zemsta zza grobu. Uczy nas też, że nie powinno się drwić z czyiś przekonań - to co dla nas może być nawet śmieszne, dla kogoś innego jest śmiertelnie poważne. Jest to naprawdę smutna historia - człowiek umiera z powodu błędu, który nie był jego winą. Jednak zemsta była naprawdę straszna. 


          Ktoś, kto interesuje się duchami, bardzo dobrze wie, że mogą one być przywiązane nie tylko do miejsc, ale także do przedmiotów. Właśnie ten temat w swoim opowiadaniu pt. "Komplet szachów" podejmuje Richard Marsh. Pewien człowiek kupuje komplet szachów, który został po znanym w okolicy zmarłym ekscentryku. Podekscytowany, siada ze swoim przyjacielem, aby rozegrać partyjkę. Jednak wkrótce przybiera ona nieoczekiwany obrót. Muszę przyznać, że gra w szachy to coś co mnie bardzo fascynuje. Bardzo bym chciała nauczyć się grać, lecz jakoś nigdy nie mam na to czasu. Tutaj mamy do czynienia z historią człowiek, dla którego szachy były obsesją tak bardzo, że umarł w trakcie rozgrywki. Jego obsesja wywarła tak wielki wpływ na ten przedmiot, że dwoje ludzi prawie przypłaciło to szaleństwem.  


           Inny charakter mają opowiadania D.H.Lawrence'a, autora słynnego "Kochanka lady Chatterley". Najbardziej podobała mi się "Granica". Katherine miała dwóch mężów - pierwszy Alan, zginął w trakcie I wojny światowej. Drugi Philip, jest dziennikarzem. Mimo pozornego szczęścia, kobieta bardzo często wraca myślami do swojego pierwszego małżeństwa. Wkrótce jej drugi mąż zaczyna się źle czuć. Jest to dosyć oryginalne opowiadanie, ponieważ ukazane w nim nawiedzenie jest nietypowe. Autor zadaje ciekawe pytania - czy zmarli cały czas są przy nas? Czy możemy w jakiś sposób ich przywołać? I czy mogą oni coś dla nas zrobić? Czy namiętności międzyludzkie mogą przywołać duszę z grobu? Inną ciekawą rzeczą jest dość swobodny jak na tamte czasy język, którym autor się posługuje i to widać we wszystkich jego opowiadaniach. Na pewno jest to coś, co rzuca się w oczy. 


       Jeśli chodzi o słynnych autorów, to w tym zbiorze znajdują się też opowiadania G.K.Chestertona, twórcy postaci księdza detektywa ojca Browna. Jednak tutaj nie mają one charakteru kryminalnego, ale też nie typowych opowieści o duchach. Można powiedzieć, że są bardziej filozoficzne. W "Obcym w swoim domu" pewien człowiek, aby paradoksalnie odnaleźć swój domu, musi od niego uciec. W "Kulturze i ogniu" pewien pasażer pociągu zmusza swojego towarzysza do refleksji na temat siły jednego z żywiołów. W "Portrecie wtorku" mamy nawiązania biblijne, a w "Trzech psach" odniesienia do mitologii greckiej. Jest to na pewno interesująca lektura, jednak nie dotyczy bezpośrednio duchów. 


           Właśnie to co opisałam powyżej sprawia, że ten zbiór podobał mi się trochę mniej od poprzednich. Ja jestem fanką klasycznych opowieści o duchach. Ugoszczone duchy po pierwsze powinny występować np. w domostwach i straszyć, a po drugie w ogóle występować. Tutaj jest z tym różnie. Chyba najbardziej klasyce odpowiadają opowiadania Rogera Patera. Mamy w nich do czynienia z nawiedzeniami, opętaniami czy wizjami. Jeśli chodzi o pozostałych autorów to trochę się to rozmywa. Jednak nie uważam, że jest to zły zbiór - na swój sposób jest ciekawy, ponieważ zawiera bardziej oryginalne opowiadania. Uważam, że warto się zapoznać. 






           Bibliografia: