W końcu dostałam paczkę z drugim sezonem jednej z moich ulubionych gier. Mowa tutaj oczywiście o "Final Girl" od Lucky Duck Games. Muszę przyznać, że bardzo na nią czekałam. Bardzo kocham tą grę przede wszystkim dlatego, że ma slasherowy klimat, który uwielbiam, ale też dlatego, że można w nią grać solo.
Dla przypomnienia - w grze wcielamy się w tytułową "final girl", czyli postać znaną ze slasherów. Jest to rodzaj horroru, w którym liczba bohaterów zmniejsza się w podejrzanych okolicznościach, a poluje na nich charakterystyczny morderca jak np. Freddy Krueger ("Koszmar z Ulicy Wiązów"), Michael Myers ("Halloween"), czy Jason Voorhees ("Piątek 13-tego"). Morderca eliminuje ofiary aż do spotkania z tzw. final girl. Jest to młoda dziewczyna, która uosabia wartości moralne - nie bierze narkotyków, nie pije, jest osobą wierzącą i oddaną córką. Najsłynniejszymi final girl są Laurie Strode (Jamie Lee Curtis) z "Halloween" i Sydney Prescott (Neve Campbell) z "Krzyku". Tylko final girl ma szansę pokonać mordercę.
Tak więc łatwo wydedukować, że w grze naszym zadaniem będzie pokonanie mordercy. Jest to gra w trybie solo, a więc jeden gracz gra przeciwko grze. Trwa ona między 20 a 60 minut. Jest przeznaczona dla osób od 14 roku życia ze względu na brutalność. Gra składa się z pudełka podstawowego oraz tzw. pudełek z filmem. W pudełku podstawowym znajdziemy oczywiście instrukcję, a poza tym dwustronną kartę gracza, karty akcji, kości, żetony, planszetki, znaczniki i pionki. W pudełkach z filmami mamy planszę mordercy oraz lokacji, karty bohaterek, terroru, mrocznych mocy, zakończeń, przedmiotów, wydarzeń, przygotowań i żetony. Oczywiście w każdym pudełku są też opisy zasad.
Szczegółowy opis zasad podawałam w poprzednim poście, tak więc teraz w skrócie:
na początku będzie nam potrzebna plansza gracza (która jest dwustronna - wybieramy stronę w zależności od poziomu trudności) mordercy oraz lokacji. Te ostatnie możemy dowolnie mieszać, a więc mordercę możemy wziąć z jednego pudełka, a lokację z innego. Będą nam też potrzebne karty, kości, żetony itp. Wybieramy też oczywiście naszą bohaterkę, która tak jak morderca będzie miała określoną liczbę życia. Gra składa się z pięciu faz: akcji, planowania, mordercy, paniki i utrzymania. W każdej fazie my i morderca będziemy mieli pewne kroki do wykonania. To wszystko zbliża nas do finału, w którym tylko jedno z nas przetrwa.
Gra jest naprawdę fantastyczna - nie jest trudna, ma proste zasady, jest regrywalna ze względu na ilość morderców i lokacji, które można mieszać, wciągająca i nie jest banalna. Jest też bardzo klimatyczna - świetnie oddaje atmosferę slasherów. A przede wszystkim gra się w nią samemu, a więc można po nią sięgnąć w każdej chwili. Dlatego też sezon 2 kupiłam od razu w przedsprzedaży. Składa się on z pięciu "kaset" oraz minidodatku.
"Puk, Puk! Kto tam"
Jest to pierwszy dodatek, który chciałam omówić. Jako mordercę mamy Intruzów, a nową lokacją jest Chata na uboczu. Wygląda na to, że jest inspirowany filmem "Nieznajomi". Wprawdzie Intruzi to grupa trzech morderców, ale w danym momencie tylko jeden z nich będzie aktywny. Oprócz tego mamy dwie dodatkowe final girl, czyli Avę i Ginny. Lokacja prezentuje się bardzo ciekawie - są tu obszary zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz. Co ciekawe pojawiają się nowe komponenty, czyli karty samoróbek i materiałów. Samoróbki to broń, którą można stworzyć samemu z dostępnych pod ręką rzeczy jak np. kij nabity gwoździami. I właśnie do tego potrzebne nam są materiały. Ten dodatek mi się podoba - szczególnie lokacja, ale ci mordercy raczej nie są moimi ulubionymi. Duży plus za samoróbki - myślę, że jak się znajduje w takiej ekstremalnej sytuacji, to raczej oczywistą rzeczą jest sięgnąć po to, co się ma pod ręką. Myślę, że MacGyver byłby zadowolony 😀.
"W stronę pustki"
Tym razem przenosimy się na statek kosmiczny USS Konrad, a ścigać nas będzie Ewomorf. W tym wypadku jest to oczywiście wariacja na temat "Obcego". W tej "kasecie" dodatkowymi kartami są kary konserwacji - dają one pomieszczeniom ekstra funkcje. Jeśli zaś chodzi o naszego "pasażera na gapę" to może on ewoluować i służy do tego specjalna karta. Każdy etap ewolucji oznacza inne właściwości naszego mordercy. Oprócz tego utrudnieniem dla nas są karty zasadzek, które dają nam w kość podobnie jak karty terroru. Kolejnymi final girl są Ellen (oczywiście) oraz Jenette. Ten dodatek bardzo mi się podoba - uwielbiam klimat "Obcego". Poza tym jest to spore urozmaicenie - większość "kaset" ma bardziej standardowe lokacje, a tutaj jest statek kosmiczny zawieszony w przestrzeni. I oczywiście Ewomorf to nie jest typowy morderca ze slasherów. Bardzo cieszę się, że ta gra staje się tak różnorodna.
"Panika na stacji 2891"
Kolejna część inspirowana jest oczywiście przez "Coś" Johna Carpentera. Znajdujemy się na Stacji 2891, a polować na nas będzie Organizm. Dodatkowym komponentem na stacji jest jedna karta helikoptera, a dodatkową akcją - leć szybciej! Dzięki temu będziemy mogli przemieszczać się poza budynek stacji, aby uratować ofiary. Jeśli chodzi o naszego zabójcę to jest tutaj sporo ciekawych rzeczy - karty zakończeń, narażonych ofiar, zmutowanych organizmów, zestawy testowe i ich wyniki. Ofiary narażone na kontakt z Organizmem należy przetestować, aby sprawdzić czy zostały zakażone. Jeśli ofiara jest zakażona staje się zmutowanym organizmem, który jest dodatkowym mordercą. Dlatego też myślę, że tą grę nie będzie łatwo wygrać. Jeśli chodzi o kolejne bohaterki, to mamy Uki i Kate. Uwielbiam "Coś" - jest to jeden z moich ulubionych horrorów. Dlatego też uważam, że "Panika na stacji 2891" stanie się jednym z moich ulubionych dodatków. Kocham takie klimaty - Antarktyda, mroźne i bezkresne pustkowie, organizm udający człowieka, atmosfera strachu i nieufności, brak możliwości ucieczki. Bardzo się cieszę, że dzięki tej grze będę miała choć namiastkę tego klimatu.
"Szaleństwo w ciemności"
Ten dodatek przenosi nas do Cichego Szpitala, a "opiekować się" nami będzie Siostra Przełożona. Tym razem nasza gra jest wzbogacona o karty efektów pigułek, efektów ubocznych oraz naszprycowania. Te efekty są różne, jednak jeśli dobrze to przekalkulujemy i będziemy mieli odrobinę szczęścia, mogą nam bardzo pomóc. Chyba nie trzeba też nikogo przekonywać, że nie chciałby trafić na taką pielęgniarkę jaką jest Siostra Przełożona. Jednak dzięki niej mamy dodatkowe komponenty - kart zakończeń, akcji - uspokojenie oraz pionki maniaków - są to jej sługusi. Dodatkowym utrudnieniem jest to, że nasza urocza pielęgniarka nie ma górnego limitu zdrowia. Heather i Veronica to kolejne final girl. Ten dodatek również bardzo mi się podoba - uważam, że motyw nawiedzonych szpitali jest naprawdę super. Myślę też, że to utrudnienie w postaci braku górnego limitu zdrowia świetnie podkręci grę - będziemy musieli bardzo się gimnastykować, żeby wygrać. Ja wiem, że naszym kraju zwykło się narzekać na służbę zdrowia, ale jak widać można trafić gorzej 😁 .
"Dawno temu podczas pełni"
W ostatnim dodatku przenosimy się do Wielkiego Ciemnego Lasu i będziemy walczyć ze Złym Wilkiem. Czyli, jak łatwo zgadnąć, będziemy Czerwonym Kapturkiem. Co ciekawe nasza lokacja ma mniej pól niż większość pozostałych lokacji w grze. Tak więc Małgosia i Kapturek (szok 😄) będą próbowały upolować niegrzecznego wilka, który będzie wyposażony w dodatkową kartę epickiej mrocznej mocy oraz karty zakończeń. Tak więc w tym wypadku gra będzie wyglądać bardziej klasycznie, co będzie idealnym rozwiązaniem, kiedy nie mamy za wiele czasu lub energii, by grać w bardziej rozbudowane dodatki. Oprócz tego klimaty baśni braci Grimm i wilkołaków to coś, co zdecydowanie do mnie przemawia.
"Groza prosto z grobu"
Jest to minidodatek, do którego potrzebujemy podstawki oraz dowolnej lokacji. Zamiast z mordercą, będziemy walczyć z hordą zombie. Mamy tutaj karty mrocznej mocy, zakończeń, akcji pojazdów, żetony zombie, hord i mnożnika. Co ciekawe w tym dodatku można przegrać nie tylko ginąc - dzieje się tak jeśli są stworzone trzy hordy zombie i miałaby być stworzona czwarta. Nową final girl jest Patsy. Nie jestem wielką fanką zombie, ale ten minidodatek może być ciekawą alternatywą. Chociaż muszę przyznać, że jednak wolę klasyczne plansze morderców - mają fajniejszy klimat.
Sezon 2 Final Girl bardzo mi się podoba. Jest tutaj naprawdę duża różnorodność morderców i lokacji, w tym takie, które mniej przypominają slasher jak np. " W stronę pustki". Jednak nie jest to wada - gra staje się rozbudowana, o szerokiej tematyce i dlatego myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Jest ona zarówno dla fanów slasherów, horrorów scifi oraz horrorów fantasy. Jednocześnie mamy tutaj klasykę horrorów jak nawiedzony szpital. Razem z sezonem pierwszym mamy ogromny wybór, dzięki czemu gra na pewno szybko nam się nie znudzi. Poza tym dodatki aż tak bardzo nie rozbudowują gry, że można by było się w niej pogubić - wprowadzają one małe, ale ciekawe zmiany. Oprócz tego komponenty są porządnie wykonane i mają fantastyczne obrazki, które nadają grze świetny klimat. Myślę, że będę miała wielką radochę z tego sezonu. Serdecznie polecam.
Jeśli macie ochotę poczytać o pierwszym sezonie serdecznie zapraszam: http://www.kryminalgrozatajemnica.com.pl/2024/01/final-girl.html
Final Girl. Sezon 2 można kupić tu: https://luckyduckgames.com/polska/page/142-final-girl-sezon-2?srsltid=AfmBOoot5orKqB2Wfh0enz81Hpicdo566Thv-_vvD_w19ybKW9uaRWRm







































