Właśnie miała miejsce premiera najnowszej książki Freidy McFadden pt. "Wypadek". Wygląda na to, że ta autorka jest niezwykle popularna w Polsce, ponieważ tłumaczenia jej książek wydawane są w naprawdę ekspresowym tempie - dopiero niewiele ponad miesiąc temu pisałam o innej jej świeżo wydanej książce zatytułowanej "Nauczyciele". Jest to pisarka, której dzieła są chętnie czytane na całym świecie, o czym może świadczyć fakt, że w grudniu będzie miała miejsce premiera filmu na podstawie jej najsłynniejszej książki, czyli "Pomocy domowej". Naprawdę cieszę się z tego powodu, gdyż lubię jej twórczość i oczywiście zamierzam iść do kina. Na razie jednak chciałam odnieść się do najnowszej pozycji.
Dwudziestotrzyletnia Tegan nie jest w najlepszej sytuacji życiowej - zaszła w nieplanowaną ciążę, ojciec dziecka nie chce mieć z nią nic wspólnego, a na dodatek złego jest bez grosza przy duszy. Dlatego też postanawia pojechać do swojego brata, który obiecuje się nią zaopiekować. Jednak po drodze wpada w poślizg i łamie sobie nogę w kostce. Na szczęście mieszkająca w pobliżu para - Hank i Polly, ratuje dziewczynę z opresji. Ale czy na pewno na szczęście? Przebywając w domu swoich wybawicieli, szybko zauważa ich dziwne zachowanie. Ma wrażenie, że coś ukrywają i boi się, że grozi jej niebezpieczeństwo. Mimo tego, dla siebie i dziecka postanawia podjąć walkę o przetrwanie. Czy jednak ma jakiekolwiek szanse?
Na początku chciałam zaznaczyć, że książka mi się podobała, ale nie była do końca tym, czego oczekiwałam - jednak w przypadku książek Freidy McFadden jest to normalne, przynajmniej jeśli chodzi o moją osobę. Ale po kolei. Narracja jest prowadzona z dwóch perspektyw - Tegan i Polly. Mnie osobiście średnio się to podobało - wolałabym, żeby narratorem, przynajmniej przez większą część książki, była Tegan. Dzięki temu ta mała mgiełka tajemnicy byłaby utrzymana, a tak moim zdaniem zbyt szybko dowiadujemy się o co w tym wszystkim chodzi. Oczywiście wkład Polly w całą historię jest równie ważny, ale wolałabym dowiedzieć się o jej przemyśleniach później, ponieważ może czułabym jakiś dreszczyk emocji nie będąc pewną, o co chodzi w tej historii. Sama jednak narracja, mimo że szybko przedstawiona, jest ciekawa - mamy tu dwie zupełnie różne kobiety, na różnych etapach życia, o odmiennych charakterach i pragnieniach. Przypadek sprawił, że zetknęły się ze sobą i nikt nie mógł przewidzieć jakie będą tego konsekwencje. Tegan jest w ciężkiej sytuacji - spotkała ją krzywda, musi odłożyć na bok swoje plany i marzenia, a na domiar złego utknęła w domu obcych ludzi, którzy ewidentnie coś ukrywają. Czytając jej relację naprawdę czujemy jej bezbronność i grozę sytuacji.
Z drugiej strony mamy Polly, która jest dosyć złożoną postacią - nie jest taka na jaką wygląda. Mając wgląd w jej myśli często zastanawiałam się czy jej współczuję, czy wręcz przeciwnie. Myślę, że to w dużym stopniu dowodzi kunsztu pisarskiego autorki - jej bohaterowie są bardzo niejednoznaczni. Często są to kobiety takie jak Polly - na rozdrożu, pełne niespełnionych pragnień, zdesperowane i nie do końca postępujące jak powinny. Nie powiem żeby mi to odpowiadało w stu procentach - lubię poczucie pewności kto jest dobry, a kto zły, bo dzięki temu człowiek czuje się mniej rozchwiany, a ja nie czytam thrillerów dla dylematów moralnych. Jednak czasem lubię sięgnąć po coś innego - wtedy nie ma się poczucia stagnacji.
Jeśli chodzi o akcję, to nie jest ona prowadzona w zawrotnym tempie - mamy tutaj więcej elementów psychologicznych. Sama intryga nie jest jakaś skomplikowana i poza końcowym zwrotem akcji związanym z pewną postacią, raczej nie zadziwia ani nie powoduje przyspieszonego bicia serca. Mimo to zakończenie uważam za satysfakcjonujące - mam poczucie, że wszystko ułożyło się tak jak powinno.
Dodatkowo książka podejmuje ważne dla kobiet tematy takie jak wykorzystanie czy desperackie pragnienia, które powodują ogromne cierpienie. Obie kobiety stają przed dylematami moralnymi, pytanie tylko czy będą umiały podjąć właściwe decyzje. I chyba w tej książce jest to najważniejsze pytanie. Niestety życie czasem potrafi się tak ułożyć, że nie ma jednoznacznie dobrej, czy złej decyzji. Pod tym kątem książka jest na naprawdę wysokim poziomie.
Moim zdaniem twórczość Freidy McFadden jako autorki thrillerów jest bardzo specyficzna. Z jednej strony mamy typowy thriller, czyli np. tajemnicze zaginięcie, morderstwo, mroczne sekrety, z drugiej jednak elementy charakterystyczne dla dramatu - jak cierpienie, nieszczęścia, dylematy moralne. Charakter postaci jest, tak jak w tej książce, w wielu odcieniach szarości. Często zakończenie w jej książkach może nawet bulwersować. Tutaj na szczęście tak nie jest, jednak zabrakło mi tej tajemnicy. Lubię jak fabułę spowija mrok, a zakończenie zaskakuje. Mimo tego książka mi się podobała - jest interesująca, wciągająca i podejmuje ważne tematy. Myślę, że naprawdę warto przeczytać.
Jeśli macie ochotę poczytać o innych książkach Freidy McFadden serdecznie zapraszam: http://www.kryminalgrozatajemnica.com.pl/2025/05/freida-mcfadden-nie-kam.html , http://www.kryminalgrozatajemnica.com.pl/2025/08/freida-mcfadden-nauczyciele.html
Bibliografia:
- F.McFadden, Wypadek, Czwarta Strona Grupa Wydawnictwa Poznańskiego Sp. z o.o. 2025, można kupić np. tu: https://www.empik.com/wypadek-freida-mcfadden,p1647793203,ksiazka-p , tu: https://bonito.pl/produkt/wypadek-3 lub tu: https://www.swiatksiazki.pl/wypadek-7510951-ksiazka.html



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz