piątek, 21 listopada 2025

AGATHA CHRISTIE "MARTWY SEZON"

 

        Myślę, że nie tylko ja z chęcią pozostanę w halloweenowym klimacie. Stąd cieszę się bardzo, że Wydawnictwo Dolnośląskie właśnie wydało zbiór opowiadań Agathy Christie pt. "Martwy sezon". Już sam tytuł wskazuje na charakter opowiadań jakie się w nim znajdują. Książki Królowej Kryminałów darzę wręcz obsesyjną miłością i chociaż mam je wszystkie, zapragnęłam mieć też te pięknie wydane w Kolekcji Jubileuszowej. Dlatego też zawsze cieszę się na kolejną - uwielbiam do nich wracać. Tym razem mamy dwanaście opowiadań, które łączy jesienna atmosfera - co już widać na okładce, która jest w bardzo halloweenowym stylu. Ja oczywiście kocham wszystkie opowiadania, jednak chciałam zwrócić uwagę na moje ulubione. 
     Na pewno warto zwrócić uwagę na opowiadanie "Dopóki starczy światła", które pochodzi ze zbioru o tym samym tytule. Wydawałoby się, że otoczona luksusem i adoracją zakochanego męża Deirdre ma wszystko. Jednak podróż do plantacji w Afryce w gwałtowny sposób zburzy jej uporządkowany świat. To opowiadanie trudno nazwać kryminalnym - jest ono raczej obyczajowe. Z resztą praktycznie cały zbiór "Dopóki starczy światła" to opowieści niesamowite z nutką dramatu. Chociaż mamy tutaj raczej problemy duszy, a nie tajemnicze morderstwo, to jednak ma ono swój urok. Dotyczy to wyborów jakie musimy dokonywać w życiu, a czasem są one trudniejsze, niż nam się wydaje. 


        Za to typowo kryminalne jest opowiadanie pt. "Trójkąt na Rodos". Kiedy słynny detektyw Herkules Poirot przebywa na greckiej wyspie Rodos dochodzi to tragedii - piękna kobieta zostaje otruta. Jednak czy to na pewno ona miała być ofiarą? To opowiadanie jest dla mnie sentymentalne z tego względu, że byłam na Rodos i jest to dla mnie jedno z najpiękniejszych miejsc jakie zwiedziłam. W ogóle kocham Grecję - byłam dwa razy i chciałabym jeszcze pojechać. To opowiadanie jest świetnie skonstruowane - autorka uczy nas, żeby nie ufać pozorom, bo mogą być one bardzo mylące, a to co ludzie pokazują na zewnątrz, bardzo rzadko jest prawdą. 


     Kolejnym ciekawym opowiadaniem jest "Ptak ze złamanym skrzydłem". Pan Satterthwaite spędza czas u swoich znajomych w Laidell, kiedy jedna z przebywających tam kobiet popełnia samobójstwo. Nasz bohater od razu podejrzewa, że coś jest nie tak i postanawia przystąpić do działania. Chociaż jest to opowiadanie kryminalne otacza je aura niesamowitości, jak wszystkie opowiadania o panu Quinie (pochodzi ono za zbioru "Tajemniczy pan Quin"). Dzieje się tak dlatego, że nie wiadomo kim on dokładnie jest - pojawia się i znika nagle, wie o wiele więcej niż przeciętny człowiek i wydaje się, że ma wręcz nadprzyrodzone zdolności. To opowiadanie zwraca uwagę dlatego, że motyw zabójcy jest chyba jednym z najbardziej zaskakujących w historii kryminałów. 


        Świetne jest również opowiadanie "Dziedzictwo Lemesurierów". Do Herkulesa Poirot zwraca się zrozpaczona matka, która boi się o swojego syna. Okazuje się, że mały Ronald dwukrotnie cudem uniknął śmierci. Sprawa jest o tyle trudna, że nad rodem Lemesurierów rzekomo ciąży klątwa - żaden pierworodny nigdy nie odziedziczy spadku. A Ronald jest właśnie pierwszym dzieckiem. Uwielbiam opowiadania o klątwach - z jednej strony jestem racjonalną osobą, jednak z drugiej pewne rzeczy trudno wytłumaczyć, jak np. tragedie w rodzinie Kennedych. Tutaj mamy oczywiście opowiadanie kryminalne i genialnego Herkulesa Poirot, który nie wierzy w zjawiska nadprzyrodzone. Wydaje się, że żadna klątwa nie ma szans w starciu z bystrym umysłem. Ale czy na pewno? 


        Tommy i Tuppence Beresfordowie to jedni z moich ulubionych bohaterów Agathy Christie. W opowiadaniu "Dom, w którym czai się śmierć" pod przykrywką prowadzą biuro detektywistyczne i zgłasza się do nich pewna dziewczyna, której rodzina padła ofiarą truciciela - ktoś wysłał im zatrute czekoladki i ledwo wyszli z tego żywi. Państwu Beresford cała ta sprawa bardzo się nie podoba i jak się okazuje słusznie, bo wkrótce dochodzi do tragedii. Cały zbiór pt. "Śledztwo na cztery ręce", z którego pochodzi to opowiadanie jest naprawdę fantastyczny. Jak już mówiłam uwielbiam Tommy'ego i Tuppence, ponieważ stanowią uroczą parę, która idealnie się uzupełnia. Tommy jest spokojny i stateczny, a jego żona spontaniczna i trochę szalona. Poza tym w tej książce mamy połączenie kryminału z wątkiem szpiegowskim i to właśnie bardzo lubię. Chociaż to opowiadanie trochę się wyróżnia, ponieważ jest bardziej mroczne. Jak zwykle jest tutaj świetnie skonstruowana intryga i trzeba przyznać, że zabójca wykazał się niebywałym sprytem. 


        "Martwy sezon" to bardzo ciekawy zbiór opowiadań - myślę, że idealnie nadaje się do spędzenia długiego, jesiennego wieczoru z książką. Książki Agathy Christie to zawsze gwarancja świetnie skonstruowanej intrygi, wspaniale wykreowanych postaci oraz fantastycznego klimatu. Myślę, że w tym zbiorze to wszystko odnajdziemy. Wydaje mi się też, że to pozycja nie tylko dla fanów Królowej Kryminałów - opowiadania są dosyć krótkie, nie są ciężkie w odbiorze i bardzo wciągają. Dlatego też zdecydowanie warto się zapoznać. 



    Jeśli macie ochotę poczytać o innych książkach Agathy Christie serdecznie zapraszam:



    Bibliografia:
  1. A.Christie, Martwy sezon, Wydawnictwo Dolnośląskie 2025, można kupić np. tu: https://www.empik.com/martwy-sezon-christie-agatha,p1645864561,ksiazka-p?qa=martwy%20sezon&ac=true lub tu: https://bonito.pl/produkt/martwy-sezon-3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

FREIDA MCFADDEN "LOKATORKA"

   Czy tak jak ja lubicie film   "Sublokatorka"   z 1992 r. z Bridget Fondą i Jennifer Jason Leigh? Albo film   "Współlokator...